Zycie na wsi część 2
Wieś rządzi się swoimi prawami. I najczęściej, żeby na niej przetrwać trzeba się czymś zajmować. Praca na roli, gospodarstwo, czy nawet kawałek działeczki na warzywa. Coś trzeba robić. I jeśli nawet wybiera się życie na wsi, pracę w mieście, to sercem jest się tam, gdzie dom. I oprócz codziennej rutyny w pracy, jest jeszcze pewna rutyna domowa. Rano. Pobudka, nakarmić zwierzątka, śniadanie, do pracy, po pracy znowu nakarmić zwierzątka i siebie samego. Potem czas na różne rzeczy, a na wsi zawsze jest coś do roboty. Wieczorem znowu trzeba zadbać o to, żeby zwierzęta w gospodarstwie nie były głodne. Może podlać ogródek? Harmonogram dnia uściślony. Miejsce na własne sprawy? Oczywiście, ale jest taki grafik, który nie daje tej pewnej swobody jednak. Trzeba starać się wciskać tak swoje plany, żeby nie zakłócały tego "grafika". Ale wieś to nie tylko obowiązki przecież. Cisza i spokój. Wolne tempo. Każdy każdego zna i wie, co się dzieje na wsi. Można spokojnie oddychać świeżym powietrzem i cieszyć się urokami natury a także spędzać czas z ludźmi, których się tak dobrze zna. Wieś- przeciwieństwo miasta. Miasto ucieka na wieś, wieś do miasta. I jak to pojąć? Może nie zawsze potrafimy docenić to co mamy, albo chcemy jeszcze więcej? Nigdy nie za mało.