Życie w mniejszej miejscowości ( nie wsi)
Gdziekolwiek Z kimkolwiek Nie ważne gdzie, wszędzie można być szczęśliwym. Miasto czy wieś. Może coś pośrodku? Sama/ sam z rodziną, z przyjaciółmi? To gdzie mieszkasz ma duży wpływ na twój stosunek do świata. Bo jeśli codziennie musisz się denerwować, że do sklepu za daleko, to jaki to ma sens? Albo jeśli codziennie rano ma budzić cię pijany sąsiad z mieszkania nad tobą? Nerwicy można się nabawić. Idealnym rozwiązaniem jest znalezienie złotego środka. Ani miasto, ani wieś. Najlepiej małe miasteczko z dostępem do tego co niezbędne. Dla niektórych do raj na ziemi. Cisza i spokój, obok ruchu ulicznego i codziennego zgiełku ludzi. Sklepy na miejscu. Nie trzeba jeździć samochodem żeby cokolwiek kupić. Dom miejscem odpoczynku po pracy, las miejscem wyciszenia, "centrum" miejscowości to po prostu pole zakupowe i skwer, gdzie kręci się zazwyczaj najwięcej ludzi. Dostęp do oświaty, służby zdrowia, kultury i czego chcieć więcej? Życie na poziomie, wśród ludzi, ale nie w całkowitym spokoju i nudzie. Można narzekać, że to co się ma to za mało, ale coś kosztem czegoś. Może nie ma kina, ale są za to więcej drzew i zieleni, może nie ma centrum handlowego, ale jest bardziej spokojnie, bez nieprzyjemnych akcydentów. Chwila za chwilą Mijają Warto cieszyć się tym, co się ma. Zawsze mogło być gorzej. A lepiej? Może dopiero być, jeśli się o to postarasz.